OGRANICZONY DOSTĘP

zobacz-koniec-swiata-w-3d_22427860

Uwzględniając ograniczony dostęp do materiałów źródłowych, tudzież wpływ czynników pozamerytorycznych, trudno zdobyć się na sformułowanie optymistycznej prognozy badań. Osobiście są­dzę, że pełniejsze i bardziej trwałe efekty badań można będzie uzyskać tylko w tych zakresach, które dotyczą przemian we­wnętrznych o charakterze społecznym. Mam tu na uwadze ten zakres problematyki badawczej, który dotyczy dziejów struktur społecznych w całej ich złożoności. Wbrew pozorom jest to zło­żony program badawczy, obejmujący cały wachlarz zjawisk, nie wyłączając tych, które dotyczą sfery świadomości społecznej. Rea­lizacja takiego programu będzie jednak wymagała, przynajmniej w części, sięgnięcia po metody badawcze socjologii i antropologii kulturowej. Bez dobrego ich poznania efekty badań dziejów spo­łeczeństwa doby Polski Ludowej będą nader ograniczone, w zna­cznej części ograniczone do rezultatów badań mikrograficznych.Możliwości badania pozostałych aspektów dziejów Polski Lu­dowej są moim zdaniem o wiele bardziej ograniczone. Do­tyczy to przy tym nie tylko tradycyjnie pojmowanych dziejów politycznych, ale także dziejów gospodarczych, przynajmniej w ich pełnym wymiarze, uwzględniającym między innymi między­państwowe stosunki gospodarcze.

More

NIEDOSKONAŁOŚCI WARSZTATOWE

1197819-nauka-biznes-657-323

Mam tu na uwadze i niedoskonałości warsztatowe i nawyki, gdyż i jedne i drugie utrudniają dostrzeżenie specyfiki badanych w tym wypadku okresów.W odniesieniu do badań nad dziejami Polski Ludowej posta­wienie diagnozy nastręcza szczególnie duże kłopoty. Ponieważ sam trochę zajmowałem się badaniem wycinka tych dziejów, więc mam nadzieję, że nikt nie weźmie mi za złe stwierdzenia, że w gruncie rzeczy poza pewnymi ustaleniami dotyczącymi idiografii — wszystko musimy badać od nowa. Jest to przecież stwierdzenie pro domo sua. Z pewnością dysponujemy już dość sporym zestawem wiedzy szczegółowej o wydarzeniach początko­wego okresu dziejów Polski Ludowej, w zasadzie lat 1944 – 1947. Biorąc pod uwagę cały stan badań, obejmujący opracowania kra­jowe (tak pierwszego jak i drugiego obiegu), emigracyjne, nie­mieckie i ukraińskie, może powiedzieć, że nieco lepiej lub gorzej  zostały opisane wszystkie podstawowe wydarzenia związane z kształtowaniem się form życia politycznego, umacnianiem pozy­cji politycznej władzy ludowej, realizacją reformy rolnej PKWN i z przebiegiem różnego typu migracji (przesiedlenia, osadnictwo, repatriacja, reemigracja). Słabiej są opisane zjawiska gospodar­cze, z wyjątkiem może tych, które dotyczyły wielkiego i średnie­go przemysłu oraz rolnictwa, i przemiany zachodzące w sferze oświaty i kultury. Okresy, które możemy wyróżnić w dziejach Polski Ludowej po 1947 r., są jednak rozpoznane znacznie słabiej. De facto mamy tylko do czynienia z pojedynczymi próbami ujęć monograficznych i z kilkoma propozycjami ujęć syntetycznych.

More

DUŻY STOPIEŃ HIPOTETYCZNOŚCI

images (1)

Zdaję sobie sprawę ze stopnia trudności tego typu badań, z tego, że ich wyniki będą nacechowane szczególnie dużym stopniem hipotetyczności, równocześnie jednak są one wręcz niezbędne. Bez nich nie będziemy w stanie dać nawet przybliżonej oceny wpływu lat wojny i okupacji na stan świadomości społecznej, a ponieważ jakąś ocenę musimy dać, zwłaszcza w opracowaniach syntetycz­nych, więc powtarzamy sądy sformułowane w czasie tych lat. Skalę wspomnianych trudności zwiększa dodatkowo to, że histo­ryk, który bada przemiany w sferze świadomości społecznej w tych latach, podobnie jak ten, który zajmuje się dziejami myśli politycznej tego okresu, musi uwzględnić te przemiany, które za­szły w okresie poprzednim. W innym bowiem wypadku nie bę­dzie w stanie stwierdzić zakresu analizowanych przemian. Jednak mimo wszystkich emocji, jakie utrudniają nam badanie lat wojny i okupacji, ograniczoności dostępu do źródeł i innych zakłóceń, znajdujemy się w tym wypadku w wielokrotnie korzy­stniejszej sytuacji niż wówczas gdy przystępujemy do badania dziejów Polski Ludowej. Poza znacznie większymi kłopotami z do­tarciem do źródeł archiwalnych, w moim przekonaniu niemożli­wymi do przezwyciężenia, trudniejszymi do usunięcia „przeczuleniami” i rzeczywistymi, podyktowanymi realnymi w swej isto­cie ograniczeniami, niemałą rolę odgrywają w tym wypadku na­sze ułomności.

More

LUDZKIE KOSZTY DZIAŁAŃ

images (2)

Najogólniej rzecz biorąc, w zbyt małym stopniu bierze się pod uwagę ludzkie koszty dzia­łań partyzanckich. Inne wówczas, gdy okupant przystępował do realizacji globalnej polityki eksterminacyjnej, jak w wypadku Zamojszczyzny, i inne wtedy, gdy nasilenie działań ekstermina­cyjnych było następstwem działań partyzanckich. Sądzę, że w czę­ści jest to rezultatem braku rozwiniętych badań nad dziejami dnia powszedniego okupacji «. Nadal nasza wiedza o codziennych warunkach życia i zachowaniach większości społeczeństwa jest dość skromna, składa się na ogół tylko z okruchów.Luk badawczych, jakie w tym zakresie występują, nie są w stanie wypełnić dość liczne prace o stanie tajnej oświaty, czy też o innych przejawach walki cywilnej. Badania tych form walki też zresztą powinny ulec rozwinięciu, gdyż nasza wiedza o  wielu z nich jest tylko ułamkowa. Niewiele na przykład wiemy o konspiracyjnym sądownictwie i efektach jego działania, nie tylko tych bezpośrednich, tzn. o wydanych wyrokach, ale również pośrednich, tj. o wpływie, jaki wywierało jego działanie na zachowania społeczne. Z uznaniem należy powitać ukazanie się ostatnio wszechstronniej ujętych prac poświęconych polskiej myśli politycznej , ale nadal niewiele wiemy o tym, jakie zmiany wprowadziła wojna i okupacja w powszechniejsze wyobrażenia o  terytorium narodowym, sprawiedliwości społecznej itp.

More

POSTĘP W BADANIACH

images (3)

Stąd przyjmując, że postęp w ba­daniach nad dziejami Polski lat wojny i okupacji umożliwił poznanie generaliów tego okresu, musimy równocześnie pamiętać o  względności tego poznania. Nieco korzystniej przedstawia się stan badań nad dziejami pol­skiego wysiłku zbrojnego w latach II wojny światowej. Mimo różnych ułomności poznania znamy w zasadzie już dobrze dzieje polskich regularnych formacji wojskowych, ich udział w po­szczególnych kampaniach i bitwach. Czasami znamy już drogę bojową poszczególnych kompanii, podobnie jak przebieg starcia partyzantów z kilkunastoma żandarmami. Dzięki badaniom regio­nalnym, dotyczącym zwłaszcza Lubelszczyzny, Warszawy i Kie­lecczyzny, dysponujemy w miarę już pełną wiedzą o różnych przejawach ruchu oporu, szczególnie zbrojnego. Wydaje się, że główne ustalenia dotychczasowego stanu badań wytrzymają pró­bę czasu, tzn. nie będą podważone przez przyszłych historyków. Z pewnością nie obejdzie się bez wielu korekt, dotyczących idio- grafii, których mogłoby być mniej, gdyby część z nas ustosunko­wywała się bardziej krytycznie do zbieranych po latach relacji. Poważniejszym jednak mankamentem części prac dotyczących zbrojnego ruchu oporu, a stosunkowo łatwym do uniknięcia, jest abstrahowanie od warunków geograficznych, ludnościowych i mi­litarnych (strategicznych), w jakich ten ruch rozwijał się. Jakże często w tych pracach, które traktują o dziejach partyzantki (i idei wojny partyzanckiej), zapomina się o tym, że ziemie polskie stanowiły bezpośrednie zaplecze niemieckiego frontu wschodnie­go (i wszystkich tego faktu konsekwencjach), że charakteryzowa­ła je duża gęstość zaludnienia itd. itd.

More

NIELICZNE ASPEKTY

images (5)

Możemy jedynie powiedzieć, że niektóre, stosunkowo nieliczne aspekty dziejów tych lat mo­żemy badać opierając się na zasobach krajowych. Do badania wszystkich podstawowych wątków (aspektów) dziejów tych lat konieczne jest sięgnięcie do archiwów obcych. Stąd też nie przy­padkiem najlepiej badane są dzieje polityki okupanta hitlerow­skiego i jej efekty. ale stało się to możliwe dopiero po dotar­ciu do archiwów niemieckich. W pełni doceniam osiągnięcia ba­dawcze Jana Ciechanowskiego  i Eugeniusza Duraczyńskiego , dotyczące poczynań rządu polskiego na emigracji i związanych z nim grup i organizacji w kraju, ale bez dostępu do archiwów radzieckich nie byli oni w stanie uwzględnić całości uwarunko­wań tych poczynań. Nie mówię już o tych aspektach ówczesnych dziejów Polski, których pełniejsza analiza nie jest w ogóle moż­liwa bez dostępu do materiałów brytyjskich, radzieckich i ame­rykańskich.Wysunąłem na plan pierwszy te ograniczenia, które stają na drodze badań dziejów Polski po 1939 r., gdyż one właśnie deter­minują szczególnie dużą w tym wypadku względność poznania. W porównaniu z poprzednimi okresami dziejów narodowych, któ­rych poznanie określają przede wszystkim nasze umiejętności warsztatowe, a uzyskanie dostępu do nieznanych do tej pory źró­deł może doprowadzić jedynie do nieznacznych w gruncie rzeczy korekt dotychczasowych ustaleń, w wypadku dziejów Polski po 1939 r. dotarcie do części materiałów źródłowych może skłonić do zasadniczej rewizji tych ustaleń.

More

W NIEKTÓRYCH WYPADKACH

images (4)

W niektórych wypadkach u podstaw podejmowanej problematyki badawczej legły dążenia do przesadnego akcentowania osiągnięć Rzeczypospolitej, to na ogół podejmowana później analiza do­prowadzała do przyjęcia ocen bardziej wyważonych. Wspomniane „szumy” dają o sobie znać niemal wyłącznie w pracach, które nie są wsparte (de facto) wynikami rzetelniejszej analizy, i które stanowią tylko margines stanu badań. Znacznie silniej owe „szumy” dają o sobie znać w badaniach dotyczących dziejów Polski po 1939 r. i, jak sądzę, nie tak prędko da się ograniczyć ich wpływ. Wprawdzie lata wojny i okupacji (1939 – 1945) dla zdecydowanej większości naszego społeczeństwa tworzą już okres w pełni historyczny, pozostający już poza sferą jego własnych doświadczeń, ale pamięć o tych latach pozostaje nadal bardzo żywa, wzmacniana dodatkowo między innymi silniej lub słabiej uświadamianymi sobie związkami między wydarze­niami tych lat a powstaniem Polski Ludowej i przesunięciami terytorialnymi. Emocje, żywe w całym niemal społeczeństwie, w wielu wypadkach moim zdaniem odnoszące się tylko po­średnio do lat wojny i okupacji, nie pozostają też bez wpływu na tok badań historycznych, które dodatkowo — są utrudnione w sposób szczególnie drastyczny dostępem do źródeł. Nie łudźmy się, że historyk tych lat, nawet ten, który zajmuje się dziejami wewnętrznymi, może je badać bez swobodnego dostępu do archi­waliów zagranicznych: amerykańskich, niemieckich, radzieckich, brytyjskich i polskich na Zachodzie.

More

KONCENTRACJA UWAGI

images

Gdybyś­my tytułem przykładu skoncentrowali uwagę na dorobku badawczym ostatnich dziesięciu lat, dotyczącym wewnętrznych dziejów politycznych II Rzeczypospolitej, to bez trudu tendencję tę da się uchwycić. Znalazła ona między innymi wyraz i w znacznym wzbogaceniu naszej wiedzy o polskich grupach politycznych i w podjęciu badań nad dziejami powszechniejszego stanu świadomości społecznej. Warto przy tym zauważyć, że poza wypełnianiem luk w uprzednich badaniach, które czasami wręcz uniemożliwiały uzyskanie pełniejszego obrazu dziejów II Rzeczy­pospolitej, pogłębieniem refleksji, badania ostatniego dziesięcio­lecia przyniosły próby weryfikacji ustaleń nieco wcześniejszych badań monograficznych. W wypadku wypełnienia „białych plam” na szczególne podkreślenie zasługują te rezultaty badań, które dotyczą dziejów piłsudczyków i obozu pomajowego. Poza cyklem prac Andrzeja Garlickiego trzeba tu wspomnieć o monogra­fiach Szymona Ajznera, Andrzeja Chojnowskiego, Edwarda Długajczyka », Władysława Kuleszy i Jacka Majchrowskiego. Spośród prac, które przyczyniły się do weryfikacji wcześniejszych ustaleń, na uwagę zasługują między innymi prace Antoniego Czubińskiego  i Andrzeja Zakrzewskiego. Nie brak wprawdzie w części publikacji poświęconych dziejom Rzeczypospolitej „szumów”, wywołanych różnego typu emo­cjami politycznymi, ale nie sądzę, by wywierały one poważniej­sze piętno na uzyskanych rezultatach badawczych.

More

SZEREG LUK

ksiazki

Te, i szereg innych luk w aktualnym stanie badań , w części determinowane są brakiem dostępu do znajdujących się poza krajem materiałów źródłowych, w znacznie poważniejszym jednak stopniu ujemnym wpływem działania czynników pozamerytorycznych, zwłaszcza zaś przeczu- leń politycznych. Użyłem tego określenia dlatego, że w grę nie wchodzi tylko działanie instytucji, które są powołane dla spra­wowania cenzury. Po pierwsze dlatego, że one wykonują tylko polecenia, a po drugie dlatego, że przemożny wpływ na realizację polityki wydawniczej wywierało przede wszystkim uleganie ma­gicznej wierze w słowo. W pewnym uproszczeniu kanon tej wia­ry można sprowadzić do tezy: jeżeli czegoś nie powiemy, to nie ma faktu, tylko publiczne określenie danego faktu czyni go real­nym. Jest to przejaw śmiesznej wiary, zwłaszcza w naszych cza­sach, w których przekaz wędruje swobodnie w eterze. Ułomność tej wiary wynika jednak także z przyjęcia założenia, że potocz­ny obraz dziejów Polski, w tym także jej stosunków z sąsiada­mi, kształtują rozprawy historyczne. W ten ostatni mit wierzy część z nas, przeceniając w ogóle rezultaty edukacji historycz­nej.Powracając do charakterystyki stanu badań nad dziejami II Rzeczypospolitej, można moim zdaniem postawić jednak diagnozę nacechowaną optymizmem. Skłania do niego przede wszystkim narastająca coraz wyraźniej tendencja do objęcia bada­niami wszystkich aspektów tych dziejów, której towarzyszy dość systematyczne poszerzanie zestawu pytań badawczych.

More

STAN WIEDZY

nauka_w_ferie_468

Bibliografia tylko tych prac, które dotyczą okresu kształto­wania się granic (1918 – 1922), jest tak obszerna, że każda próba charakterystyki stanu badań natrafia na trudne do przezwycię­żenia przeszkody. Dysponujemy wieloma pracami, zbiorowymi i indywidualnymi, traktującymi o wszystkich podstawowych kierunkach polskiej polityki zagranicznej lat 1918 – 1939. Obser­wator z zewnątrz, który opierałby się tylko o znajomość tytułów prac, mógłby dojść do wniosku, że w zasadzie, z wyjątkiem może paru drugorzędnych wydarzeń, wszystko już zostało zbadane i opisane. Z pewnością w zestawieniu ze stanem naszej wiedzy o  sposobach wewnętrznego funkcjonowania odrodzonego państwa, działaniu całej administracji państwowej (rządu, ministerstw, państwowej administracji terenowej, policji itd.), stan wiedzy polskiej polityce zagranicznej i stosunkach Polski z sąsiadami jest imponujący. Bliższe jednak zapoznanie się z tym stanem ba­dań budzi szereg wątpliwości i skłania do postawienia pytań, na które nie znajdujemy w miarę pełnej odpowiedzi. Tylko tytu­łem przykładu wspomnę, że w dalszym ciągu nie został zaryso­wany w pełni: obraz polskiej polityki wschodniej w latach 1918 – 1920 , stan stosunków polsko-radzieckich oraz miejsce polityki polskiej w kształtowaniu międzynarodowego układu sił politycz­nych w okresie: marzec-sierpień 1939 r.

More